Ile kosztuje HubSpot? Nowy cennik październik 2026 + kalkulator

Czas czytania
20 min.
Data publikacji
05.12.2022
Data aktualizacji
08.10.2026
Czas czytania
20 min.
Data publikacji
05.12.2022
Data aktualizacji
08.10.2026

Spis Treści

Wolisz słuchać niż czytać? Odtwórz poniżej 👌

Podsumuj wpis blogowy

1 października 2026 HubSpot zmienił sposób liczenia ceny. I to nie jest kosmetyka - zmieniła się sama logika rachunku.

Wcześniej kupowałeś osobne moduły: osobno do marketingu, osobno do sprzedaży, osobno do obsługi klienta. Każdy miał swoją cenę, swój poziom i swoją opłatę wejściową, którą płaciło się co miesiąc niezależnie od tego, czy ktoś się do systemu zalogował.

Teraz jest odwrotnie. Kupujesz jeden poziom platformy i od razu masz wszystko: marketing, sprzedaż, obsługę klienta, ofertowanie, agentów AI. Nie ma opłaty za sam dostęp. Płacisz za dwie rzeczy: za ludzi, którzy w systemie pracują, i za pracę, którą system wykonuje za ciebie.

To dobra wiadomość, jeśli obawiałeś się, że HubSpot jest dla dużych firm. Próg wejścia wyraźnie spadł. Ale wymaga też zrozumienia nowej mechaniki, bo część kosztów przestała być stała.

W tym artykule tłumaczymy całość od zera. Bez żargonu, z przykładami trzech firm różnej wielkości. Jeśli nie wiesz, czym jest CRM albo workflow - też jesteś we właściwym miejscu, wyjaśniamy każde pojęcie przy pierwszym użyciu.

W skrócie, jeśli nie masz czasu na całość
Nie ma już osobnych modułów do kupienia. Jedna edycja = cała platforma.
Zniknęła stała opłata za sam dostęp do systemu.
Zniknęła opłata za liczbę kontaktów w bazie.
Płacisz za użytkowników - od 20 EUR miesięcznie za osobę - i za zużycie rozliczane w kredytach.
Zużycie da się zamienić w stałą kwotę na fakturze i ograniczyć limitem.
Masz już HubSpota? Twój obecny cennik się nie zmienia.

Czym właściwie jest HubSpot?

Zanim przejdziemy do cen, krótkie podstawy. Jeśli wiesz, co to CRM, przeskocz do następnej sekcji.

HubSpot to system, w którym firma trzyma wszystko, co dotyczy jej klientów - i pracuje na tym codziennie. W środku są cztery rzeczy, które warto rozróżniać.

CRM, czyli baza klientów i historii kontaktów. Każda firma, każda osoba, każdy mail, telefon i spotkanie zapisane w jednym miejscu. Handlowiec widzi, kto do kogo dzwonił, co ustalono i na jakim etapie jest rozmowa. Zastępuje Excela, który każdy prowadzi po swojemu, i skrzynkę mailową, do której nikt poza właścicielem nie ma wglądu.

Narzędzia marketingowe. Formularze na stronie, które zapisują zgłoszenia prosto do bazy. Wysyłka newsletterów i maili do wybranych grup. Strony docelowe pod kampanie. Mierzenie, które działanie przyniosło zapytanie.

Narzędzia sprzedażowe. Lejek z etapami, przez które przechodzi każda szansa sprzedaży. Oferty wystawiane z systemu. Prognoza, ile domkniecie w tym kwartale. Zadania i przypomnienia, żeby nikt nie zapomniał o follow-upie.

Obsługa klienta. Zgłoszenia od klientów w jednym miejscu, niezależnie czy przyszły mailem, czatem czy telefonem. Baza wiedzy z odpowiedziami na częste pytania.

Do tego dochodzą dwie rzeczy, które w nowym cenniku mają szczególne znaczenie.

Workflow, czyli automatyzacja. To przepis typu „kiedy wydarzy się X, zrób Y”. Na przykład: kiedy ktoś wypełni formularz, przypisz go do handlowca z jego regionu, wyślij powiadomienie na Slacka, utwórz zadanie z terminem na jutro i dopisz kontakt do listy mailingowej. Cztery kroki, które dzieją się same. Zapamiętaj to pojęcie - wróci przy kredytach.

Agenci AI. Programy, które wykonują konkretną pracę bez człowieka: odpowiadają na powtarzalne pytania klientów, przygotowują treść pierwszego kontaktu z leadem, uzupełniają dane o firmach. To nie to samo co asystent AI (którego zapewne znasz rozmawiając np. z ChatemGPT), który podpowiada człowiekowi przy pracy - różnica ma bezpośredni wpływ na rachunek i wracamy do niej później.

Największa zmiana: koniec kupowania modułów

To jest sedno całej zmiany, więc poświęćmy mu chwilę.

Jak było. HubSpot sprzedawał moduły, które nazywał hubami. Marketing Hub, Sales Hub, Service Hub i kilka mniejszych. Każdy w trzech poziomach. Chciałeś marketingu i sprzedaży - kupowałeś dwa moduły, każdy z osobną ceną. Moduł marketingowy miał do tego stałą opłatę wejściową rzędu kilkuset euro miesięcznie, zanim doliczyłeś jakiegokolwiek użytkownika. Do tego płaciłeś za liczbę kontaktów marketingowych w bazie - niezależnie od tego, czy kiedykolwiek coś do nich wysłałeś.

W praktyce wyglądało to tak: firma, która chciała zacząć od porządnej sprzedaży, a marketing zostawić na później, musiała przy każdej rozmowie o rozszerzeniu wracać do cennika i dokładać kolejny moduł.

Jak jest teraz. Nie ma modułów do wyboru. Wybierasz jeden poziom platformy - Starter, Professional albo Enterprise - i dostajesz komplet: marketing, sprzedaż, obsługę klienta, ofertowanie, agentów AI. Wszystko od pierwszego dnia, także na najniższym poziomie.

To znaczy, że mała firma, która kupuje HubSpota pod sprzedaż, ma też narzędzia marketingowe i obsługę zgłoszeń w cenie. Nie korzysta z nich w pierwszym miesiącu - nic nie płaci. Uruchomi je w szóstym - zapłaci dopiero za to, co zużyje.

Dwie pozycje zniknęły z rachunku całkowicie:

Co zniknęło Co to znaczy w praktyce
Stała opłata za dostęp do modułu Nie płacisz kilkuset euro miesięcznie, zanim ktokolwiek się zaloguje
Opłata za kontakty marketingowe Możesz trzymać w bazie dziesiątki tysięcy rekordów bez dopłaty za sam fakt ich posiadania

Druga pozycja jest szczególnie ważna dla firm produkcyjnych i dystrybucyjnych. Jeśli importujesz kontrahentów z ERP, Twoja baza liczy dziesiątki tysięcy rekordów, a wysyłasz jeden newsletter na miesiąc - w starym modelu płaciłeś za całą bazę. W nowym nie płacisz za nią nic, tylko za wysyłkę.

Co się stało z Marketing Hub, Sales Hub i Service Hub?

Jeśli trafiłeś tu, szukając cennika konkretnego modułu, to jest sekcja dla Ciebie. Krótka odpowiedź: te nazwy nie zniknęły, ale przestały być czymś, co się osobno kupuje.

W nowym modelu nie wybierasz modułów. Wszystko, co dotąd było w nich zamknięte, dostajesz w jednej edycji. Nazwy funkcjonują dalej jako określenia obszarów w systemie i obowiązują dla klientów na starych umowach - ale przy nowym zakupie nie masz już decyzji „który hub” do podjęcia.

Dawny moduł Gdzie to jest teraz Co się zmieniło w cenie
Marketing Hub w każdej edycji znikła stara opłata bazowa (890€/miesiąc) i opłata za kontakty marketingowe; płacisz tylko za wysyłki
Sales Hub w każdej edycji płacisz za miejsca; zaakceptowane oferty zużywają kredyty
Service Hub w każdej edycji nie dokupujesz go osobno; agent obsługi klienta rozliczany za rozwiązaną sprawę
Content Hub (dawniej CMS) w każdej edycji strony i blog bez osobnej opłaty (dawniej 500€/miesiąc); generowanie treści przez AI na kredyty
Operations Hub / Data Hub Professional i Enterprise automatyzacje i synchronizacje rozliczane w akcjach, z pakietem pojemności (dawniej 800€/miesiąc)
Commerce Hub w każdej edycji ofertowanie i płatności w standardzie; prowizje od płatności jak dotąd, osobno

Marketing Hub

Narzędzia do pozyskiwania i obsługi leadów: formularze, strony docelowe, newslettery, kampanie, mierzenie źródeł zapytań. To tu zmiana jest największa, bo ten moduł miał najwyższą opłatę wejściową i rozliczenie za liczbę kontaktów w bazie. Obie te pozycje zniknęły. Zostało rozliczenie za wysyłkę - płacisz za maile, które faktycznie wychodzą, zamiast za prawo do ich wysyłania.

Dla firmy, która trzyma w CRM kilkadziesiąt tysięcy kontrahentów i wysyła jeden newsletter miesięcznie, to zwykle największa pojedyncza oszczędność w całym nowym cenniku.

Sales Hub

Lejek sprzedaży, zarządzanie szansami, sekwencje kontaktu, oferty, prognoza przychodu, zadania dla handlowców. Ta część była wcześniej rozliczana per użytkownik i tak zostało - płacisz za miejsca dla osób pracujących z klientem.

Nowością jest to, że zaakceptowana oferta zużywa kredyty. Przy kilku ofertach miesięcznie to pomijalne. Przy kilkuset - to pozycja, którą warto policzyć przed podpisaniem umowy. Dotyczy to zwłaszcza dystrybutorów i firm handlowych o dużym wolumenie ofertowania.

Service Hub

Obsługa zgłoszeń od klientów: wspólna skrzynka, kolejkowanie spraw, baza wiedzy, ankiety satysfakcji, portal klienta. Wcześniej osobny zakup, często odkładany „na później”, bo każdy dodatkowy moduł to była kolejna decyzja budżetowa.

Teraz masz go od pierwszego dnia. Jeśli nie prowadzisz obsługi w HubSpocie - nie płacisz za to nic. Jeśli uruchomisz za pół roku, zapłacisz dopiero wtedy i tylko za to, co system faktycznie zrobi.

Content Hub (dawniej CMS Hub)

Strona internetowa, blog, materiały do pobrania, treści personalizowane pod odbiorcę. Dostępne w każdej edycji. Publikowanie i hostowanie nie zużywa kredytów - zużywa je dopiero generowanie treści przez agenta AI, i to jest świadoma decyzja, którą podejmujesz za każdym razem.

Operations Hub i Data Hub

Automatyzacje, synchronizacja danych między systemami, porządkowanie i wzbogacanie bazy, własne skrypty. To jest obszar, który w nowym modelu wymaga największej uwagi, bo tu rozliczenie jest za akcje - i to one składają się na główną część zużycia w większości firm.

Rozbudowane automatyzacje są dostępne od edycji Professional. Pakiet pojemności zamienia je w stałą kwotę miesięczną, a według danych HubSpota mieści się w nim ponad 99% klientów. Szczegóły opisujemy w dalszej części artykułu.

Commerce Hub

Ofertowanie, faktury, płatności online, subskrypcje. W standardzie każdej edycji. Opłaty za samo przetwarzanie płatności działają jak wcześniej - to osobna prowizja od transakcji, niezależna od kredytów i miejsc.

Praktyczny wniosek z tej sekcji. Jeśli do tej pory odkładałeś decyzję o jakimś obszarze, bo „nie ma teraz budżetu na kolejny moduł” - ten problem przestał istnieć. Masz wszystko, a płacisz za to, co uruchomisz. Pytanie przesunęło się z „co możemy sobie pozwolić kupić” na „co rzeczywiście będziemy używać”.

Z czego składa się rachunek? 4 klocki

Cały nowy cennik da się sprowadzić do czterech składników. Składasz je jak klocki i to jest Twoja cena.

Cztery składniki rachunku w HubSpot: edycja, miejsca, pakiety i kredyty - dwa stałe, dwa zależne od zużycia

4 składniki rachunku · dwa stałe, dwa zależne od zużycia

Dwa pierwsze klocki są stałe - płacisz je co miesiąc tyle samo. Dwa ostatnie zależą od tego, ile faktycznie używasz, ale da się je ustawić tak, że też są stałe. Zaraz pokażemy jak.

1. Edycja to poziom platformy. Decyduje o tym, jak zaawansowane narzędzia dostajesz i ile rekordów możesz przechowywać. Sama edycja nie ma osobnej ceny - płacisz dopiero za miejsca.

2. Miejsca to dostęp dla konkretnych osób. Jedno miejsce na jednego pracownika, który pracuje w systemie. Nie ma minimum - możesz kupić jedno.

3. Pakiety pojemności to przedpłacony zapas na rzeczy, które robisz regularnie: wysyłkę maili i działanie automatyzacji. Stała kwota miesięcznie, w ramach której nie liczy się już nic więcej.

4. Kredyty to rozliczenie za wszystko, co system robi za Ciebie ponad to, co pokrywają pakiety. Każda edycja ma pulę kredytów w cenie.

Teraz po kolei, każdy klocek osobno.

Klocek 1: edycja - Starter, Professional czy Enterprise?

Najważniejsza rzecz do zrozumienia: edycja nie określa, które obszary dostajesz. Każda daje całą platformę. Edycja określa, jak zaawansowane są narzędzia i ile danych uniesie system.

Myśl o tym jak o rozmiarze, nie o zestawie. Nie wybierasz „marketing czy sprzedaż”, tylko „prosto czy rozbudowanie”.

  Starter Professional Enterprise
Dla kogo małe zespoły, do 10 użytkowników firmy, które mają poukładane procesy i chcą je zautomatyzować duże organizacje, wiele działów, wymogi kontroli dostępu
Limit rekordów (kontakty, firmy, transakcje, custom objects) 25 000 250 000 15 000 000
Kredyty w cenie / mies. 5 000 10 000 15 000
Pakiety na maile i automatyzacje niedostępne tak tak
Obowiązkowe wdrożenie nie tak tak

Uwaga na limit rekordów - to nie jest limit kontaktów

To pułapka, w którą łatwo wpaść przy wyborze edycji. Limit rekordów liczy wszystko razem: kontakty, firmy, szanse sprzedaży, zgłoszenia (tickety), Custom Objects.

Jeśli migrujesz z innego systemu z pełną historią albo importujesz kontrahentów z ERP, policz to przed wyborem edycji. To jedno z pytań, które zadajemy na analizie przedwdrożeniowej, bo potrafi przesądzić o wyborze poziomu.

Czego nie ma w Starterze

Starter daje całą platformę, ale najprostszą wersję narzędzi. Najważniejsze ograniczenie z perspektywy kosztu: rozbudowane automatyzacje są dostępne dopiero od edycji Professional. W Starterze zbudujesz proste automaty i własnych agentów, ale nie poprowadzisz nimi złożonych procesów z rozgałęzieniami, przeliczaniem danych czy wywoływaniem zewnętrznych systemów.

W praktyce: jeśli potrzebujesz rotacji leada między handlowcami według regionu, powiadomień wewnętrznych, porządkowania danych czy integracji z ERP przez automatyzacje - jesteś klientem edycji Professional. To dotyczy większości firm produkcyjnych i dystrybucyjnych, z którymi pracujemy.

 

Nowe wezwanie do działania

Klocek 2: miejsca - za kogo płacisz, a za kogo nie

Miejsce (po angielsku seat) to dostęp do systemu dla jednej osoby. Nie ma minimum - możesz kupić jedno i dokupować kolejne, kiedy potrzebujesz.

Są trzy rodzaje i różnica między nimi potrafi zmienić rachunek o kilkaset euro miesięcznie.

Rodzaj miejsca Starter Professional Enterprise
GTM - osoby pracujące z klientem 20 EUR 100 EUR 175 EUR
Ops - osoby od procesów i raportów niedostępne 50 EUR 50 EUR
View-only - sam podgląd 0 EUR 0 EUR 0 EUR

Ceny katalogowe za jedno miejsce miesięcznie, stan na październik 2026. HubSpot prowadzi obecnie promocję na edycję Starter - 10 EUR zamiast 20 EUR za miejsce. Przy umowie rocznej warunki mogą się różnić.

Zwróć uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, Starter nie ma ograniczeń po stronie obszarów - ma limit 10 użytkowników. Powyżej tej liczby przechodzisz na Professional. Po drugie, różnica między miejscem GTM a Ops w edycji Professional to 50 EUR miesięcznie na osobę. Przy pięciu osobach to 3 000 EUR rocznie wynikające wyłącznie z tego, jak rozpiszesz role - i dlatego warto to zrobić na spokojnie, a nie „dajmy wszystkim pełny dostęp”.

Miejsce dla osób pracujących z klientem (HubSpot nazywa je GTM Seat). Pełny dostęp do całej platformy. Dla każdego, kto kontaktuje się z klientami albo prowadzi do nich komunikację: handlowcy, marketing, obsługa klienta. To jest najdroższy rodzaj miejsca. Główny administrator systemu też musi mieć takie.

Miejsce dla osób od procesów (Ops Seat). Tańsze. Dostęp do automatyzacji, raportów i ustawień systemu, bez narzędzi do bezpośredniej pracy z klientem. Dla osoby, która buduje i utrzymuje system, a nie sprzedaje. Dostępne od edycji Professional i wymaga, żeby w firmie było co najmniej jedno miejsce pełne.

Podgląd bez edycji (View-only). Bezpłatne. Osoba widzi dane i raporty, ale niczego nie zmienia. Idealne dla zarządu, kontrolingu, magazynu czy księgowości - wszystkich, którzy potrzebują wglądu, a nie pracy w systemie.

Rozpisanie ról to realna oszczędność

Typowy błąd przy zakupie: firma kupuje pełne miejsce każdemu, kto „będzie korzystał z CRM”. Potem okazuje się, że połowa z tych osób tylko zagląda do raportów.

W firmie z 20 osobami mającymi kontakt z systemem realny podział często wygląda tak:

  • 10 osób pracujących z klientem - pełne miejsca
  • 3 osoby od procesów i raportów - tańsze miejsca operacyjne
  • 7 osób, które tylko oglądają dane - bezpłatny podgląd

To nie jest akademickie ćwiczenie. Przy takiej strukturze płacisz za 13 miejsc zamiast za 20, a wszyscy mają to, czego potrzebują do pracy.

Uwaga Uwaga

Czego nie da się zrobić: nie połączysz w jednym koncie różnych edycji. Nie kupisz trzech osób na Professional i pięciu na Starterze - edycja jest jedna dla całej firmy i to ona wyznacza cenę każdego miejsca. Możesz natomiast dowolnie mieszać trzy rodzaje miejsc w ramach swojej edycji.

Klocek 3: kredyty - czyli za co płacisz, a za co nie

Tu jest cała nowość i tu rodzą się obawy. Rozbrójmy je po kolei.

Kredyt to jednostka rozliczeniowa. Jeden kredyt kosztuje 0,01 EUR, czyli około 4 grosze. Kupuje się je w paczkach po 1 000 sztuk za 10 EUR.

Każda edycja ma pulę kredytów w cenie: 5 000 miesięcznie w Starterze, 10 000 w Professional, 15 000 w Enterprise. Dopiero gdy ją wyczerpiesz, dokupujesz kolejne.

Wskazówka

Zacznijmy od tego, co jest za darmo

To ważniejsze niż lista płatnych rzeczy, bo większość codziennej pracy nic nie kosztuje:

Maile wysyłane jeden do jednego z podpiętej skrzynki handlowca. Cała normalna korespondencja z klientem. To jest zwykle 90% maili w firmie B2B.
Przeglądanie i edycja danych. Dodawanie kontaktów, notatek, zadań, prowadzenie lejka, raporty.
Asystent AI podpowiadający przy pracy. Pomaga napisać maila, podsumować rozmowę, znaleźć informację. Jest w cenie miejsca.
Podstawowe uzupełnianie danych o firmach.
Kroki warunkowe i opóźnienia w automatyzacjach. Rozgałęzienie „jeśli X, to w lewo, jeśli Y, to w prawo” oraz „odczekaj 3 dni” nie kosztują nic.
Wyjaśnienie

Za co schodzą kredyty

Zasada jest jedna: płacisz, kiedy system wykonuje pracę za Ciebie.

Wysyłka maili masowych - newsletterów, kampanii, a także maili wysyłanych automatycznie: przypomnień o spotkaniu, ankiet, powiadomień z systemu
Każdy krok automatyzacji, który coś robi: tworzy rekord, zmienia pole, wysyła powiadomienie, przelicza dane
Praca agentów AI - rozwiązana rozmowa z klientem, przygotowany kontakt do leada, wygenerowany artykuł
Zaakceptowana oferta
Minuty rozmów telefonicznych prowadzonych przez system HubSpot
Monitorowanie sygnałów zakupowych u wybranych firm (tzw. Buying Signals)

Najważniejsza rzecz do zrozumienia przy automatyzacjach

To jest miejsce, w którym najczęściej rodzi się nieporozumienie.

Kredyty liczy się za każdy krok automatyzacji wykonany dla każdego rekordu osobno. Nie za istnienie automatyzacji, tylko za każde jej uruchomienie na każdym kontakcie.

Przykład. Masz automatyzację z pięcioma krokami. Jeśli przejdzie przez nią jeden kontakt, to pięć akcji. Jeśli przejdzie 200 kontaktów - to tysiąc akcji, nie pięć.

Dlatego liczba automatyzacji nie mówi nic o koszcie. Znaczenie ma, ile rekordów przez nie przepływa i ile kroków każda ma w środku. Pięć dobrze zaprojektowanych automatyzacji potrafi kosztować mniej niż jedna źle zaprojektowana. Wracamy do tego w sekcji o optymalizacji.

Uwaga Uwaga

Kredyty nie przechodzą na kolejny miesiąc. Niewykorzystane po prostu przepadają. Dlatego nie kupuje się ich „na zapas”, tylko dobiera do realnego, typowego zużycia - a szczyty pokrywa elastycznie.

Klocek 4: pakiety pojemności - zamiana zużycia w stałą kwotę

Jeśli po poprzedniej sekcji myślisz „ok, ale ja chcę wiedzieć, ile zapłacę, a nie liczyć akcje” - to jest właśnie po to.

Pakiet pojemności to prepłacony zapas na jedną rzecz. Płacisz stałą kwotę miesięcznie i w jej ramach nie schodzą żadne kredyty. Dopiero to, co ponad pakiet, liczy się osobno.

Działa to jak abonament z pakietem minut zamiast płacenia za każde połączenie.

Pakiety na wysyłkę maili

Pakiet Wysyłek miesięcznie Cena
Mały 2 000 200 EUR
Średni 10 000 1 000 EUR
Duży 100 000 3 000 EUR
Bardzo duży 1 000 000 6 000 EUR

Przypominamy: maile jeden do jednego z podpiętej skrzynki handlowca nie liczą się do tego limitu i nie kosztują nic. Pakiet dotyczy wysyłek masowych i automatycznych.

Pakiety na automatyzacje

Pakiet Akcji miesięcznie Cena
Mniejszy 500 000 150 EUR
Większy 500 000 000 (500 milionów) 900 EUR

Pięćset tysięcy akcji brzmi abstrakcyjnie, więc przełóżmy to: to 10 kroków automatyzacji wykonanych na 50 000 kontaktów, co miesiąc. Dla większości firm średniej wielkości to zapas z dużym marginesem.

Sam HubSpot podaje, że według danych z czerwca 2026 ponad 99% klientów mieści się w pakiecie przewidzianym dla swojej edycji. To jest konkretna odpowiedź na obawę „automatyzacje zjedzą mi budżet” - statystycznie nie zjedzą, o ile są sensownie zbudowane.

Pakiety na agentów AI

Pakiet Kredytów miesięcznie Cena
Podstawowy 2 500 25 EUR
Rozwojowy 40 000 400 EUR
Skalowany 150 000 1 500 EUR

Tu logika jest trochę inna - to po prostu kredyty w paczce z rabatem, które możesz przeznaczyć na dowolnych agentów. Nie potrzebujesz któregoś z nich? Wyłączasz go i te same kredyty idą na pozostałych.

Praktyczny wniosek. Jeśli Twoje zużycie jest stabilne z miesiąca na miesiąc - bierzesz pakiety i masz stałą pozycję na fakturze. Jeśli jest skokowe, na przykład wysyłasz dużo tylko przed sezonem - część lepiej zostawić w rozliczeniu za rzeczywiste zużycie, bo pakiet płacisz co miesiąc także wtedy, gdy nie wysyłasz nic. To jest dokładnie ten rodzaj decyzji, który warto podjąć na danych, a nie na przeczuciu.

Jak to wygląda w praktyce? Trzy firmy

Teoria jest prosta, ale pytanie brzmi „ile to będzie u mnie”. Poniżej trzy realistyczne profile. Nie podajemy sum - te zależą od liczby miejsc i warunków umowy - ale pokazujemy, co faktycznie zużywają i czy mieszczą się w tym, co mają w cenie.

Mała firma handlowa, 4 osoby

Sprzedają w B2B, 3 000 kontaktów w bazie, marketing robi jedna osoba przy okazji.

Edycja: Starter. Mieszczą się w limicie 25 000 rekordów, nie potrzebują rozbudowanych automatyzacji.

Co robią i ile to kosztuje:

  • Cała korespondencja z klientami idzie ze skrzynek handlowców - 0 kredytów
  • Prowadzenie lejka, notatki, zadania, raporty - 0 kredytów
  • Jeden newsletter miesięcznie do 1 500 osób - mieści się w puli 5 000 kredytów
  • Formularz na stronie zapisujący zgłoszenia - 0 kredytów

Wniosek: płacą praktycznie tylko za cztery miejsca. Pula kredytów w cenie wystarcza. Dostają przy tym narzędzia marketingowe i obsługę zgłoszeń, których jeszcze nie używają - i nie płacą za nie nic, dopóki ich nie uruchomią.

Rząd wielkości: 4 miejsca GTM w Starterze to 80 EUR miesięcznie przy cenie katalogowej, a przy obecnej promocji 40 EUR. Żadnych pakietów, żadnych dodatkowych kredytów.

Średnia firma produkcyjna, 15 osób

Mają ERP, 25 000 kontrahentów zaimportowanych do CRM, 10 handlowców, dwie osoby w marketingu, jedna od procesów. Wysyłają newsletter raz w miesiącu i prowadzą kampanie przed targami.

Edycja: Professional. Potrzebują automatyzacji - rotacji leadów między handlowcami, powiadomień, synchronizacji danych z ERP.

Co zużywają:

  • Korespondencja handlowców - 0 kredytów
  • Automatyzacje procesowe - pakiet 500 000 akcji za 150 EUR pokrywa je z zapasem
  • Newsletter do 8 000 osób plus maile kampanijne, razem około 12 000 wysyłek miesięcznie - pakiet średni lub rozliczenie za zużycie, zależnie od tego, jak równomierne są wysyłki
  • Uzupełnianie danych o firmach z rejestrów - część bezpłatna, część z puli kredytów

Wniosek: to profil, który na nowym cenniku zyskuje najwięcej. W starym modelu 25 000 kontaktów w bazie oznaczało stałą opłatę rzędu kilkuset euro miesięcznie za samo ich trzymanie - niezależnie od tego, że większość to kontrahenci z ERP, do których nic się nie wysyła. Ta pozycja zniknęła całkowicie.

Rząd wielkości: 12 miejsc GTM po 100 EUR plus jedno Ops za 50 EUR to 1 250 EUR miesięcznie za dostęp. Do tego pakiet na automatyzacje za 150 EUR. Wysyłka maili to pozycja, która decyduje o reszcie - przy ich wolumenie będzie to od 200 do 1 000 EUR, zależnie od wybranego pakietu. Razem około 1 600-2 400 EUR miesięcznie.

Dwie z piętnastu osób to zarząd, który tylko ogląda raporty - one mają bezpłatny podgląd i nie liczą się do tej kwoty.

Duża firma dystrybucyjna, 45 osób

300 000 rekordów łącznie z historią, wiele działów, własny dział obsługi klienta, duży wolumen ofert.

Edycja: Enterprise. Decyduje limit rekordów - 300 000 to więcej niż mieści Professional - oraz potrzeba kontroli dostępu między działami.

Na co trzeba uważać przy tej skali:

  • Wolumen ofert. Każda zaakceptowana oferta zużywa kredyty. Przy kilkuset ofertach miesięcznie to realna pozycja, którą trzeba policzyć przed podpisaniem umowy, a nie po pierwszej fakturze.
  • Automatyzacje przy dużej bazie. Przy 300 000 rekordów nawet prosta automatyzacja uruchomiona na całej bazie generuje setki tysięcy akcji. Tu projektowanie ma największe przełożenie na koszt.
  • Telefonia. Jeśli zespół dzwoni przez HubSpota, minuty rozmów zużywają kredyty. Czasem taniej zostawić zewnętrzną centralkę i tylko logować rozmowy.
  • Agenci AI w obsłudze klienta. Rozliczani za rozwiązaną sprawę. Przy dużym wolumenie zgłoszeń to zwykle i tak wychodzi taniej niż etat, ale warto mieć to policzone.

Rząd wielkości: przy 30 osobach pracujących z klientem i 6 od procesów to 30 × 175 EUR plus 6 × 50 EUR, czyli 5 550 EUR miesięcznie za dostęp. Pozostałe 9 osób korzysta z bezpłatnego podglądu. Do tego pakiety - na automatyzacje i wysyłkę - dobrane pod realny wolumen.

Przy tej skali różnica między dobrze a źle dobraną konfiguracją liczy się w dziesiątkach tysięcy złotych rocznie. Dlatego przy firmach tej wielkości nie szacujemy - liczymy na danych z ich obecnego systemu.

„A jeśli przyjdzie faktura, której się nie spodziewam?”

To najczęstsza obawa przy każdym rozliczeniu za zużycie i jest uzasadniona. Dlatego warto wiedzieć, że HubSpot zbudował kontrolę wydatku w sam produkt. Nie da się przypadkiem wydać więcej, niż sobie ustawisz.

Limit na całe konto. Kiedy dokupujesz kredyty, system od razu ustawia górny pułap - domyślnie do 50% powyżej tego, co masz miesięcznie. Możesz go zmienić w dowolnym momencie.

Limity na pojedyncze funkcje. Możesz powiedzieć: agent obsługi klienta ma do dyspozycji maksymalnie tyle kredytów miesięcznie i ani jednego więcej.

Wyłącznik przy każdej funkcji. Każdą rzecz zużywającą kredyty da się zatrzymać jednym przełącznikiem i włączyć z powrotem, kiedy chcesz.

Widoczność na bieżąco. Panel pokazuje zużycie w czasie rzeczywistym, z rozbiciem na konkretne funkcje i akcje. Widzisz nie tylko ile, ale też na co.

Powiadomienia przed limitem. System ostrzega, zanim zbliżysz się do granicy - nie po fakcie.

Uprawnienia użytkowników. Możesz zdecydować, kto w ogóle może tworzyć rzeczy zużywające kredyty. W większych zespołach to ważne: nie chcesz, żeby każdy mógł uruchomić automatyzację na całej bazie bez niczyjej wiedzy.

W praktyce te ustawienia konfiguruje się raz, przy wdrożeniu. U nas to pozycja w liście odbioru projektu - system nie trafia do klienta bez ustawionych limitów i uprawnień.

Gdzie naprawdę ucieka budżet: źle zaprojektowane automatyzacje

To jest sekcja, której nie przeczytasz w materiałach HubSpota, a która w nowym cenniku ma największe przełożenie na rachunek.

Przez lata automatyzacje były „w cenie”. Skutek: w wielu systemach rosły bez nadzoru. Ktoś zbudował workflow, ktoś inny pół roku później zbudował drugi do tego samego, pierwszego nikt nie wyłączył. To nie boli, dopóki nic nie kosztuje.

Od października to kosztuje. I to jest w gruncie rzeczy zdrowa zmiana - wymusza porządek tam, gdzie wcześniej nikt nie patrzył.

Co widzimy na audytach

Kiedy wchodzimy do systemu, który działa od kilku lat, powtarzają się te same rzeczy:

  • Dwie albo trzy automatyzacje robiące to samo. Każda zbudowana przez kogoś innego, w innym momencie, do tego samego celu. Każda uruchamia się na tym samym kontakcie.
  • Automatyzacje uruchamiane na całej bazie zamiast na właściwym wycinku. Warunek wejścia ustawiony zbyt szeroko - zamiast 300 kontaktów, które faktycznie spełniają kryterium, wpada 30 000.
  • Kroki, które nic nie wnoszą. Ustawianie pola na wartość, którą już ma. Powiadomienia, których nikt nie czyta od dwóch lat.
  • Workflow włączone, których nikt nie potrafi wyjaśnić. Zbudowane przez osobę, której już nie ma w firmie. Działają, więc nikt ich nie rusza.
  • Rozbudowane funkcje AI użyte tam, gdzie wystarczył zwykły krok. Działają identycznie, kosztują kilka razy więcej.

W starym modelu to był nieporządek. W nowym to pozycja na fakturze, którą da się policzyć i usunąć.

Zmiana pytania, które warto sobie zadawać

Naturalnym odruchem jest teraz pytać: „ile automatyzacji mogę mieć, żeby się zmieścić” albo „czy nie budować ich mniej”. To złe pytanie - prowadzi do tego, że firma rezygnuje z rzeczy, które zarabiają.

Lepsze pytanie brzmi: „po co jest ta automatyzacja i co dzięki niej mamy?” Jeśli odpowiedź jest konkretna - oszczędza godzinę dziennie, skraca czas reakcji na zapytanie, pilnuje, żeby lead nie przepadł - to ona ma się wykonywać i warto za nią zapłacić. Jeśli odpowiedzi nie ma, nie chodzi o koszt kredytów. Chodzi o to, że ta automatyzacja nie powinna istnieć.

Co to znaczy dla Twojego rachunku

Różnica między systemem zaprojektowanym a systemem, który narastał sam, potrafi być kilkukrotna przy tej samej funkcjonalności. Przy jednej automatyzacji uruchamianej na 30 000 kontaktów zamiast na 300 mówimy o stukrotnej różnicy w liczbie akcji.

Dlatego projektowanie automatyzacji przestało być kwestią estetyki, a stało się kwestią budżetu. I dlatego przy każdym wdrożeniu podajemy klientowi szacunkowe zużycie oddawanych automatyzacji - żeby wiedział, co dostaje, zanim zobaczy pierwszą fakturę.

Mam już HubSpota. Co się dla mnie zmienia?

Krótka odpowiedź: na razie nic.

Nowy sposób rozliczania obejmuje nowe umowy. Jeśli korzystasz z HubSpota na dotychczasowych warunkach, Twoja umowa, Twoje moduły i Twoje stawki pozostają bez zmian. Nie musisz nic robić ani niczego podpisywać.

HubSpot nie ogłosił jeszcze zasad przejścia dla obecnych klientów - nie wiadomo, czy nastąpi przy odnowieniu, czy będzie dobrowolne i w jakim terminie. Kiedy będzie to wiadomo, zaktualizujemy ten artykuł.

Czy warto się tym w ogóle interesować, skoro nic się nie zmienia? Warto, z jednego powodu. Dla części firm nowy model jest wyraźnie korzystniejszy - zwłaszcza dla tych z dużą bazą kontrahentów i umiarkowaną wysyłką maili. Jeśli to Twój profil, warto wiedzieć wcześniej, żeby świadomie podejść do następnego odnowienia.

Dla innych - szczególnie tych, które wysyłają dużo maili do stosunkowo małej bazy - nowy model może wypaść drożej. Też lepiej wiedzieć zawczasu.

Jeśli chcesz sprawdzić, po której stronie jesteś, przeliczamy to na Twoich danych z systemu. Zajmuje to jedno spotkanie.

Wdrożenie - pozycja, której nie ma w cenniku

Licencja to nie cały koszt i uczciwie jest to powiedzieć wprost. Przy edycjach Professional i Enterprise wdrożenie jest obowiązkowe - to wymaganie HubSpota, nie opcja do rozważenia.

Ma to sens. System, który nikt nie skonfigurował pod proces firmy, nie zaczyna działać sam z siebie. Wdrożenie to między innymi:

  • przeniesienie danych z obecnego systemu albo z arkuszy, razem z historią
  • ustawienie lejka sprzedaży tak, jak faktycznie wygląda proces w firmie, a nie jak wygląda domyślny szablon
  • połączenie z ERP albo innymi systemami, które już macie
  • zbudowanie automatyzacji pod wasze procesy
  • ustawienie uprawnień, limitów i zasad, kto co może
  • przeszkolenie zespołu, żeby ludzie faktycznie z systemu korzystali

W nowym cenniku dochodzi jeszcze jedno zadanie, którego wcześniej nie było: dobór edycji, miejsc i pakietów pod realne zużycie oraz zaprojektowanie automatyzacji tak, żeby robiły swoje bez zbędnych kroków.

To jest moment, w którym decyduje się, czy przez następne lata będziesz płacić za to, czego używasz, czy także za to, czego nie potrzebujesz.

Dlaczego warto przejść przez to z partnerem

Nowy cennik jest prostszy w opisie, ale trudniejszy w oszacowaniu. Wcześniej liczyłeś moduły i użytkowników. Teraz trzeba przewidzieć, ile system będzie pracować - a tego nikt nie wie, zanim zacznie go używać.

Tu jest konkretna wartość partnera z doświadczeniem: my to widzieliśmy już w kilkudziesięciu firmach podobnych do Twojej.

Analiza przed zakupem, nie po

Zanim wydasz złotówkę na licencje, robimy analizę przedwdrożeniową. To dwa, trzy tygodnie pracy, po których wiesz:

  • czy HubSpot w ogóle spełni Twoje wymagania - i co z nich zrobi natywnie, co wymaga konfiguracji, a czego nie zrobi wcale
  • która edycja jest właściwa, z policzonym limitem rekordów łącznie z historią do migracji
  • ile miejsc i jakiego rodzaju - z rozpisaniem ról, kto potrzebuje pełnego dostępu, a komu wystarczy podgląd
  • które pakiety się opłacają przy Twoim wolumenie, a które będą leżeć niewykorzystane
  • jakie ryzyka niesie projekt i ile będzie kosztować wdrożenie

Na końcu masz plan i kwotę, a nie widełki. Analiza jest też warunkiem oferty wdrożenia ze stałą ceną - bez niej możemy rozliczać się wyłącznie za przepracowany czas. Jeśli zdecydujesz się na wdrożenie z nami, koszt analizy pomniejsza cenę projektu.

Częścią tej analizy bywa uczciwe „nie”. Jeśli HubSpot nie jest właściwym wyborem dla Twojej organizacji, powiemy to przed zakupem, a nie w połowie projektu.

Konfiguracja, która nie zjada budżetu

Przy budowie automatyzacji projektujemy je tak, żeby uruchamiały się wtedy, kiedy są potrzebne, i na tych rekordach, których faktycznie dotyczą. Przy oddaniu dostajesz szacunek miesięcznego zużycia - wiesz, co kupujesz.

Jeśli masz już system, który działa od lat, robimy przegląd istniejących automatyzacji pod kątem zużycia. Zwykle jest co uporządkować.

Potem nie zostajesz sam

Po wdrożeniu zostaje wsparcie cykliczne - stała pula godzin miesięcznie, w ramach której rozwijamy system razem z firmą. W nowym modelu dochodzi do tego comiesięczny przegląd zużycia: co rośnie, co się nie opłaca, gdzie przesunąć limity.

O nas, krótko. BusinessWeb jest Elite Solutions Partnerem HubSpota - to najwyższy poziom partnerstwa - i od lat utrzymuje się w top 20 partnerów na świecie. Z HubSpotem pracujemy od 2018 roku, mamy za sobą ponad 200 wdrożeń, a 96% klientów zostaje z systemem po zakończeniu projektu. Na HubSpot Marketplace mamy 92 zweryfikowanych opinii ze średnią 5,0.

Specjalizujemy się w firmach produkcyjnych, handlowych i dystrybucyjnych, które mają ERP - bo integracja CRM z ERP to jest to, wokół czego zbudowaliśmy swój model pracy.

 

Umów bezpłatną konsultację

Najczęściej zadawane pytania

− Czy HubSpot ma darmową wersję?
Tak. Darmowe konto pozwala prowadzić podstawową bazę kontaktów, lejek sprzedaży i prostą komunikację. Można dodać dwóch użytkowników i przechowywać do 3 000 rekordów. Dobre na sprawdzenie, czy system w ogóle pasuje.
+ Ile kosztuje jedno miejsce w HubSpot?
Cena zależy od edycji i od rodzaju miejsca. Miejsce GTM, czyli pełny dostęp dla osoby pracującej z klientem, to 20 EUR miesięcznie w edycji Starter, 100 EUR w Professional i 175 EUR w Enterprise. Miejsce Ops dla osób od procesów i raportów kosztuje 50 EUR w Professional i Enterprise. Podgląd bez edycji jest bezpłatny. HubSpot prowadzi obecnie promocję na Starter - 10 EUR zamiast 20 EUR za miejsce.
+ Czy w najtańszej edycji mam dostęp do wszystkich obszarów?
Tak - to główna zmiana w nowym cenniku. Starter daje marketing, sprzedaż, obsługę klienta i ofertowanie od pierwszego dnia. Różnica między edycjami polega na zaawansowaniu narzędzi i limitach, nie na tym, które obszary dostajesz.
+ Czy płacę za każdy wysłany mail?
Nie za każdy. Maile jeden do jednego wysyłane przez handlowca z podpiętej skrzynki nie kosztują nic - a to zwykle zdecydowana większość korespondencji w firmie B2B. Kredyty zużywają wysyłki masowe i automatyczne: newslettery, kampanie, przypomnienia o spotkaniach, ankiety.
+ Co się stanie, jeśli przekroczę limit kredytów?
Nic niespodziewanego. Masz ustawiony górny pułap wydatku, dostajesz powiadomienia przed jego osiągnięciem i możesz w każdej chwili wyłączyć dowolną funkcję zużywającą kredyty. Rachunek nie zmieni się bez Twojej świadomej decyzji.
+ Czy niewykorzystane kredyty przechodzą na następny miesiąc?
Nie. Pula odnawia się co miesiąc, a to, czego nie wykorzystasz, przepada. Dlatego kredyty dobiera się do typowego zużycia, a nie „na zapas”.
+ Czy muszę kupić miejsce dla każdego pracownika?
Nie. Płatne miejsce potrzebuje tylko osoba, która w systemie pracuje. Kto potrzebuje jedynie wglądu w dane i raporty - zarząd, kontroling, magazyn - dostaje bezpłatny podgląd. Nie ma też żadnego minimum: możesz kupić jedno miejsce.
+ Czy mogę mieć część zespołu na tańszej edycji?
Nie w jednym koncie. Edycja jest jedna dla całej firmy i to ona wyznacza cenę miejsc. Możesz natomiast mieszać rodzaje miejsc - pełne, operacyjne i bezpłatny podgląd.
+ Czy automatyzacje bardzo podniosą koszt?
Według danych HubSpota z czerwca 2026 ponad 99% klientów mieści się w pakiecie automatyzacji przewidzianym dla swojej edycji. Pakiet 500 000 akcji za 150 EUR to równowartość 10 kroków wykonanych na 50 000 kontaktów miesięcznie. Problem pojawia się nie przy liczbie automatyzacji, tylko przy źle ustawionych warunkach ich uruchamiania.
+ Czy ceny są w euro czy w złotówkach?
Licencje HubSpota rozliczane są w euro. Wdrożenie i wsparcie po stronie polskiego partnera - w złotówkach.
+ Jestem obecnym klientem. Czy mój cennik się zmienił?
Nie. Nowy model dotyczy nowych umów. Zasady przejścia dla obecnych klientów nie zostały jeszcze ogłoszone przez HubSpota.
+ Czy wdrożenie jest obowiązkowe?
Przy edycjach Professional i Enterprise tak - wymaga tego HubSpot. Starter nie ma takiego obowiązku.

Podsumowanie: ile w końcu kosztuje HubSpot?

Uczciwa odpowiedź brzmi: zależy od tego, ilu masz ludzi w systemie i ile pracy każecie mu wykonać. Ale w nowym cenniku to zdanie znaczy coś innego niż wcześniej - bo pierwszy raz naprawdę płacisz za to, z czego korzystasz.

Cztery rzeczy warto zapamiętać:

  1. Dostajesz całą platformę od razu, także w najniższej edycji. Nie wybierasz modułów i nie dokupujesz ich po kolei.
  2. Zniknęła opłata za sam dostęp i za wielkość bazy. Dla firm z dużą listą kontrahentów z ERP to często największa pojedyncza oszczędność.
  3. To, czego nie używasz, nic nie kosztuje. Uruchomisz pół roku później - zapłacisz pół roku później.
  4. Zużycie da się zamknąć w stałej kwocie - pakietami i limitami. Nieprzewidziana faktura to kwestia ustawień, nie samego modelu.

Największy wpływ na Twój rachunek ma nie wybór edycji, tylko to, jak system zostanie zaprojektowany. Ten sam zakres funkcjonalny może kosztować kilkukrotnie różnie, zależnie od tego, czy automatyzacje uruchamiają się na właściwych rekordach, czy na całej bazie.

Zamiast szacować z widełek - sprawdźmy konkretnie

Potrzebujemy trzech informacji: ile osób będzie pracować w systemie, ile rekordów wjedzie z Twoich obecnych systemów i ile maili wysyłacie miesięcznie. Na tej podstawie podamy konkretną konfigurację i kwotę.

 

Cennik HubSpot 2026

Ile zapłacisz za HubSpota?

Zacznij od swojej skali działania, podaj trzy liczby i zobacz, od czego zaczyna się rachunek za licencje.

Kalkulator · Licencje HubSpot
1 · Jaka jest Twoja skala działania?

To ustawia edycję HubSpota. Każda daje całą platformę - różni je zaawansowanie narzędzi i limity.

Przy tej skali pracujesz na edycji Professional

2 · Ile miejsc potrzebujesz?

Płatne miejsce potrzebuje tylko osoba, która w systemie pracuje.

Pełny dostęp do całej platformy. Handlowcy, marketing, obsługa klienta i administrator.
osób
Dla osób, które ustawiają system: automatyzacje, raporty, konfiguracja. Bez narzędzi do pracy z klientem.
osób
Bezpłatnie, bez limitu. Zarząd, księgowość, magazyn - każdy, kto tylko ogląda dane.
osób
3 · Jak dużą masz bazę?

Kontakty, firmy i transakcje razem. Historia maili i telefonów się nie liczy.

rekordów
4 · Ile maili marketingowych wysyłasz?

Newslettery, kampanie i maile wychodzące z automatyzacji - w tym powiadomienia i potwierdzenia wysyłane przez HubSpota. Maile, które sprzedawcy wysyłają ze swoich skrzynek, nic nie kosztują.

wysyłek / mies.
Automatyzacje - masz je w pakiecie

Nic tu nie wpisujesz. Ta pozycja nie zmienia kwoty obok.

Agenci AI - kredyty w cenie edycji

Nic tu nie wpisujesz. Ta pozycja nie zmienia kwoty obok.

Jeśli chcesz dokupićKredytówCena
Pakiet Base2 50025 €
Pakiet Growth40 000400 €
Pakiet Scaled150 0001 500 €

Ile kredytów naprawdę zejdzie, zależy od tego, co agent robi i jak często się uruchamia. To ustalamy przy doborze konfiguracji - i dlatego nie wliczamy tego w kwotę obok.

Twój wynik

Licencje HubSpot

Miesięcznie
od 0 €
0 € rocznie
Z czego to się składa
PozycjaMies.
Policzmy to na Twoich danych

Bezpłatna konsultacja z Elite Partnerem HubSpot. Sprawdzimy, czy da się taniej.

Licencje HubSpotod 0 EUR
Porozmawiajmy

 

Źródła danych o nowym modelu: oficjalna dokumentacja cennikowa HubSpota oraz materiały dla partnerów, stan na październik 2026. Ceny licencji ustala HubSpot i mogą ulec zmianie - przed decyzją warto potwierdzić aktualne stawki.


Chcesz poznać dokładną kwotę?

Kalkulator pokazuje, od czego zaczyna się rachunek za licencje. Ostateczna kwota zależy od konfiguracji, którą dobieramy do Twojej firmy. Zostaw kontakt, a podczas bezpłatnej konsultacji, przejdziemy przez Twoje liczby i sprawdzimy, czy da się taniej.

 

 

Kim jesteśmy

BusinessWeb to certyfikowany Partner HubSpot o najwyższym statusie Elite. Dla firm produkcyjnych, dystrybucyjnych i handlowych pracujących na ERP wdrażamy REV.BW - gotowy model CRM na HubSpot zintegrowany z systemem ERP, który daje kontrolę nad pipeline'em i prognozą przychodów bez ruszania logiki ERP. Ponad 200 wdrożeń od 2018 roku, 96% klientów zostaje z systemem.

HubSpot Elite Partner
HubSpot Elite Partner